:)
Żyję :) Mimo, że tak dawno mnie tu nie było. Nie mam czasu, może nawet mi się nie chce, ale weszłam tu cos napisać, żeby mi bloga przypadkiem nie usuneli za to, że nic tu nie piszę (szkoda by było tych wspomnień;). Jestem szczęśliwa i narazie tyle. Może kiedyś napiszę coś więcej :)
napisalam co wiedzialam
2009-06-06 18:15:53 skomentuj (1)
:)
Właściwie to dzieje się ostatnio sporo w moim życiu :) Zmieniłam szkołę. Przepisałam się do swojego miasta i nie będę musiała dojeżdżać do tych syfiastych Katowic :) Bez urazy :P Pierwsze dwa dni zajęć mam już za sobą. Na pracowni nauczyłam się robić masażu dłoni :) Ciekawe to. W sumie chyba idąc do tej szkoły odnalazłam sens życia :) Za dwa tygodnie mam już pierwsze kolokwium :/ Z kosmetologii... Będzie dobrze. Założyłam różowe okulary i wszystko jest ok.
Mam pracę. Hmm... nie jest to moja wymarzona praca, ale ważne, że w ogóle jest. W międzyczasie znajdę coś innego. Wierze w to, a póki co niech zostanie tak jak jest :)
Myślę o kupnie własnego mieszkania. Na kredyt, ale własne. Co z tego, że będę je spłacać przez pół swojego życia. I tak kiedyś mnie to czeka. Wrócę do tego kiedyś, ale narazie niech jest jak jest czyli będę spłacać cudzy kredyt, wynajmując.
Poza tym za oknem jesień jakby nie patrzeć. I pewnie dlatego wcinam kanapki ze wszystkim z czym popadnie :D W życiu bym się nie spodziewała, że potrafię pochłonąć taki mix :D Lubię łączyć smaki, ale spaghetti z bananem i tak nic nie przebije :D
napisalam co wiedzialam
2008-09-15 15:48:24 skomentuj (2)
Bez ładu i składu.
Nie wiem od czego zacząć. Czuję potrzebę, żeby coś tu napisać, ale nie wiem do końca, co miałoby to być...
Zmieniłam szkołę. Tylko szkołę. Kierunek został ten sam. Z tym, że teraz lepiej m się opłaca. Dlaczego? Bo nie będę musiała dojeżdżać do śmierdzących Katowic, których tak bardzo nienawidzę. Będę u siebie, na miejscu. Poza tym obliczyłam, że wyjdę jakieś dwie stówki miesięcznie na plus, bo na paliwie zaoszczędzę i na czesnym stówkę. Jak dla mnie to dużo, bo wynajmuję mieszkanie...
Praca? Owszem była... Poszłam na jeden dzień i myślałam, że umrę. Pracować po 12 godzin na dobę? To nie dla mnie. Poza tym oszuści. Zrezygnowałam. Jutro idę w inne miejsce na rozmowę i jak narazie mi się podoba, ale zobaczymy. Oby było dobrze.
Czasami mam dość wszystkiego... Tak jak na przykład teraz. Nie wiem co z sobą zrobić. Czasem chciałabym coś zmienić, zrobić coś dla siebie, ale po prostu nie mam pomysłu na samą siebie. I to tyle, bo notka bez ładu i składu.
napisalam co wiedzialam
2008-08-27 18:43:07 skomentuj (1)
Uwielbiam spontaniczne wyjazdy :)
Jestem tu, chcę coś napisać, ale nie wiem co. Bo w sumie, to nic się nie zmienia. Do jasnej cholery ja potrzebuję pracy! A tu nic. Rozesłałam kolejne 10 CV i jak zwykle zero odzewu. Jak tak dalej pójdzie, to chyba zwariuję! Ale się nie poddam! O nie!
Wczoraj byliśmy z Misiem w Zakopanem :) Było po prostu cudownie ehh... Jak za starych dobrych czasów. Uwielbiam takie spontaniczne wyjazdy :) Jak dobrze, że Michaś ma teraz urlop i zabrał mnie w górki, bo tam potrafię się wyciszyć i zapomnieć na chwilę o problemach.
A dziś... wróciłam do codzienności, ale wczorajszy dzień pozostanie w mojej pamięci :) Troszkę zregenerowałam siły i jutro wyruszam dalej szukać jakiejś pracy, może akurat się uda tym razem. Przecież kiedyś musi się udać!
I właściwie to tyle, co chciałam tu napisać. Mam nadzieję, ze w następnej notce będę mogła pochwalić się nową pracą :P
napisalam co wiedzialam
2008-08-12 14:30:59 skomentuj (2)
Przestaje być kolorowo
Troszkę zaczyna się sypać. Bo jak wszystko się układało, tak teraz jest zupełnie odwrotnie! Nie mam pracy!!! A potrzebuję jej już, teraz natychmiast! Od zaraz! Rozdałam swoje CV gdzie się dało! W sumie 10!! A odzew tylko jeden! Byłam wczoraj w big starze i wyleciałam po godzinie, bo kierowniczka się dowiedziała, ze od października będę się uczyć! Jeszcze mi się za to dostało! A myślałam, że w dzisiejszych czasach ceni się ludzi wykształconych! No nic... Szukam dalej, a może coś się znajdzie.
Nie mam karty chipowej czy jak to się tam pisze, nieistotne. Co najlepsze nie mogę jej wyrobić, bo muszę przedstawić zaświadczenie, że jestem ubezpieczona. A żeby być ubezpieczona muszę mieć pracę. A żeby podjąć pracę muszę iść do lekarza po zaświadczenie, że mogę pracować. A żeby iść do lekarza muszę mieć kartę chipową. I kółeczko się zamyka. Paranoja jakaś!!
Mało tego, żeby mnie wkurzyć era stwierdziła, że przekroczyłam limit neta! I nie mogę się dostać od kilku dni ani na onet ani na wp ani na swojego maila, który jest na onecie! I na blogi z onetu też się nie mogę dostać za co przepraszam. Nadrobię za 2 tygodnie jak będę mieć nowe naliczanie na necie. Wczoraj dzwoniła babka z ery bo kończy mi się umowa telefonu. I powiedziałam, że nie jestem zadowolona i nie przedłużam! A dziś co? Znow dzwoni i pyta o to samo!! Chora jakaś!!
Idę zaraz z Misiem na basen, bo muszę się jakoś odstresować!
napisalam co wiedzialam
2008-07-31 16:47:39 skomentuj (1)
Ciągle pada!
Ludzie ile można znosić taką pogodę?! Od kilku dni non stop leje! Dzis rano na chwilkę pokazało się słoneczko, ale później była burza, a grzmi do tej pory. Zaczęło się o 14 a jest 18, więc może już dość. Patrzyłam przez okienko, a na chodnikach były takie kałuże, że ludzie po trawie woleli chodzić.
U mnie w zasadzie bez zmian. Nadal jestem szczęśliwa, ale niepokoi mnie fakt, że nadal bez pracy. Tam gdzie poroznosiłam CV nikt się nie odezwał. Nie wiem w takim razie po co te ogłoszenia rozwieszają. Chyba nie mają na co marnować papieru i tuszu. No nic poczekam jeszcze troszke może coś się znajdzie.
A dziś na noc przychodzi mój etatowy maruda. Ciekawa jestem cóż nowego wymyśli do marudzenia ;) Zawsze się coś znajdzie. Najgorsze są samotne noce, więc dobrze, że dziś będę miała towarzystwo :)
Wesoły krok, odwracam wzrok od nieba, bo na to zapłakane niebo nie chcą już ludzie patrzeć. Szare i smutne...
napisalam co wiedzialam
2008-07-25 18:22:16 skomentuj (4)
Pracowity dzionek
Ale dziś się nabiegałam! W końcu zaczęłam szukać pracy skoro lokum już mam :) Dziś chodziłam po wszystkich sklepach jakie mi się nawinęły z ogłoszeniami i roznosiłam CV. Rozdałam aż 9 i dodatkowo jeden list motywacyjny. Z jednego od razu zrezygnowałam, bo okazało się, ze to praca na pół etatu. Najważniejsze, że od września będę mieć pracę w administracji, bo wskocze na miejsce kobiety od której wynajmuję mieszkanko :) Już mi załatwia i ona będzie mnie szkolić :)
Poza tym wszystko się nadal układa. Jedyne czego mi tu brakuje to telewizor... no i odkurzacz, ale już jutro będę miała ;) Skoro przeżyłam prawie tydzień bez niego to i ten jeden dzień wytrzymam jakoś :P
Trochę mi się tu nudzi... Wieczorami Michaś po pracy przyjeżdża i gramy sobie w eurobiznes, bo coś robić trzeba :P Ale najgorsze są samotne noce póki co. Znaczy Michaś czasem nocuje u mnie, ale czasem musi być w domku...
A co właśnie słyszę od sąsiadów z góry? No co? Odgłos regularnie skrzypiącego łóżka plus jakieś dziwne jęki ;) Nie wnikam co się tam dzieje :P:P
"Znajdzie się kiedyś ktoś, kto zastrzeli księżyc, kto zgasi słońce, ogrzeje chmury, zaleje oceany, a potem tylko świat zapakuje do wielkiego kartonu... Kto to zrobi i kiedy? Nie wiem. Nieistotne"
napisalam co wiedzialam
2008-07-21 22:23:25 skomentuj (5)
Szablon został wykonany przez Raxe