Strona główna

Bez ładu i składu.



Nie wiem od czego zacząć. Czuję potrzebę, żeby coś tu napisać, ale nie wiem do końca, co miałoby to być...

Zmieniłam szkołę. Tylko szkołę. Kierunek został ten sam. Z tym, że teraz lepiej m się opłaca. Dlaczego? Bo nie będę musiała dojeżdżać do śmierdzących Katowic, których tak bardzo nienawidzę. Będę u siebie, na miejscu. Poza tym obliczyłam, że wyjdę jakieś dwie stówki miesięcznie na plus, bo na paliwie zaoszczędzę i na czesnym stówkę. Jak dla mnie to dużo, bo wynajmuję mieszkanie...

Praca? Owszem była... Poszłam na jeden dzień i myślałam, że umrę. Pracować po 12 godzin na dobę? To nie dla mnie. Poza tym oszuści. Zrezygnowałam. Jutro idę w inne miejsce na rozmowę i jak narazie mi się podoba, ale zobaczymy. Oby było dobrze.

Czasami mam dość wszystkiego... Tak jak na przykład teraz. Nie wiem co z sobą zrobić. Czasem chciałabym coś zmienić, zrobić coś dla siebie, ale po prostu nie mam pomysłu na samą siebie. I to tyle, bo notka bez ładu i składu.
napisalam co wiedzialam
2008-08-27 18:43:07 skomentuj (1)